Aleksandra Lisewska

AL2020

 

Z wykształcenia filolożka rusycystka, z zamiłowania podróżniczka.

Po świecie wędruje z mężem. Razem przemierzyli niemal całą Azję, Amerykę Południową i Afrykę. Nigdzie nie rusza się bez aparatu fotograficznego, notatnika i dyktafonu. Autorka książki „Wyklęte imperium. Irańskie opowieści” wydanej przez Bezdroża w 2017 roku.

 

OPIS PREZENTACJI:

Dwa światy Ameryki Południowej

Podróżując trasą wiodącą z Peru i Boliwii w stronę symbolicznego końca świata (Fin del Mundo), znajdującego się na krańcu Argentyny, łatwo zauważyć kulturowe i demograficzne zróżnicowanie Ameryki Południowej. Nad kontynentem niewątpliwie unosi się duch Europy, bo zarówno hiszpańscy, jak i portugalscy zdobywcy nie szczędzili wysiłków, by swoje wzorce kulturowe przenieść na podbite tereny. Konkwistadorzy dążyli też do zniszczenia prekolumbijskiego dziedzictwa, ale na szczęście w wielu miejscach nadal pobrzmiewa echo dawnej kultury andyjskiej. Wprawdzie w drodze napotkamy więcej kościołów niż inkaskich budowli, ale tam gdzie społeczność indiańska stanowi większość, zwłaszcza w Peru i Boliwii, kulturowa odrębność jest wyraźnie dostrzegalna.

Na nieco inny świat natrafimy w Argentynie, Chile i częściowo w Brazylii. Odsetek rdzennej ludności jest tutaj bardzo niski, dominują przede wszystkim potomkowie emigrantów, którzy od końca XIX wieku zaczęli napływać z Europy. Biali przybysze sprawili, że rzeczywistość niemal całkowicie ukształtowana została na wzór europejski.

W  fotograficznej podróży po Ameryce Południowej  chciałabym pokazać rozmaite, ale zarazem fascynujące europejskiego podróżnika, oblicza kontynentu.