Joanna Kaszewiak

Kaszewiak

Pasjonatka podróży, która stosunkowo niedawno odkryła istnienie rowerów. Wcześniej po świecie przemieszczała się z plecakiem, poznając Indie, Tanzanię czy Chiny. Nowa miłość do dwóch kółek odmieniła wszystko nieodwracalnie. Przejechała 3400km dookoła Polski, by potem wyruszyć na dwuletnią samotną włóczęgę na kraniec Azji.
Na co dzień lubi włoską kuchnię, polską literaturę faktu i hiszpańską piłkę nożną. Oraz czekoladę dowolnego pochodzenia.

www.za7zakretami.pl


TYTUŁ PREZENTACJI:

Rowerem na kraniec Azji- samotna kobieca włóczęga
Na dzień przed finałem Mundialu w Brazylii wiedziałam mniej więcej tyle, że rowerem to można sobie dojechać do sklepu za rogiem. W najlepszym razie do centrum. Nic innego nie przyszło mi nigdy do głowy.
Potem wstałam zza biurka i ruszyłam przed siebie na dwóch kółkach.
Przez 765 dni przejechałam 26404 km, z czego ok. 23000 km samotnie. 25 razy przekraczałam granice. Zwiedziłam Bałkany, Turcję, Iran, Azję środkową i południowo-wschodnią. Przejechałam Pamir. W większości krajów byłam po raz pierwszy.
Na miesiąc po finale Mundialu w Rosji wiedziałam, że rowerem to można sobie dojechać, gdzie się chce. Tylko mecze nie zawsze da się oglądać.
Ludzie często mówili mi, że muszę być bardzo silna albo bardzo odważna, żeby tak jechać samej przed siebie. Nigdy nie udało mi się im porządnie wytłumaczyć, jak bardzo się mylą. Transkontynentalne włóczęgi NIE są tylko dla Sekretnego Bractwa Rowerowych Superbohaterów.

W prezentacji opowiem:
- o narodzinach pomysłu na poznawanie świata na rowerze, przygotowaniach do podróży, oswajaniu nowej codzienności
- o miejscach w Azji, które po drodze zwiedziłam (Turcja, Iran, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan, Kazachstan, Malezja, Tajlandia, Birma, Laos, Kambodża, Wietnam)
-  o ludziach, którzy po drodze udzielali mi gościny
-  jak stopniowo zmieniały się zwyczaje, kultura i sposób życia mieszkańców różnych krain
-  jak to jest być kobietą w samotnej rowerowej podróży
- jak zmieniałam się ja i czego mnie to doświadczenie nauczyło, jakie problemy po drodze rozwiązywałam