Kinga Jodłowska

biogram-profilowe

Urodzona 30.03.1988 w Krakowie, w wieku trzech miesięcy spakowała pieluchy i odbyła swoją pierwszą podróż do Warszawy, by po kilku latach osiedlić się w mieście mafii, czyli Pruszkowie. Po upadku jedynego koła zainteresowań w mieście – powodem było aresztowanie ich członków – powróciła do Krakowa, by tam już osiąść.
W 2012 ukończyła studia na kierunku Turystyka i Rekreacja na Akademii Wychowania Fizycznego, zostając tym samym dyplomowaną turystką. W tym samym roku zdobyła uprawnienia przewodnika miejskiego po Krakowie, co dało jej darmowe wstępy do części muzeów w kraju i na świecie. Jako członek Federacji Stowarzyszeń Przewodnickich jest uprawniona do noszenia plakietki z herbem miasta Krakowa oraz swoim zdjęciem PD – „Przed Dredami”. Zdała międzynarodowy egzamin z języka hiszpańskiego DELE, dzięki czemu wie, jak poprawnie zamówić paellę. Bez uprawnień mówi także po włosku oraz angielsku.
Swoją pierwszą samolotową podróż odbyła w 2014 roku do Szwecji, by tam rozgrzać zmarznięte szwedzkie serca. Od tej pory nieustannie podróżuje ze swoim życiowym partnerem, znanym, jako Pan M. oraz pluszową żyrafą, zwaną Żyrafkiem, która pojawia się na większości zdjęć z podróży www.fb.com/zyrafapodroznik
Do tej pory zwiedzała głównie Europę, ale w 2017 udała się do Japonii, by tam odkrywać uroki podróży w ciąży. Swoje wspomnienia spisała w książce, która wciąć czeka na publikację. Po powrocie jej stadko powiększone o nowego członka, udało się do Portugalii i Włoch, by zaznać rozkoszy lotu z niemowlęciem. Obecnie zajmuje się wychowywaniem córki oraz planowaniem następnych podróży, a w przerwach oprowadzaniem po Krakowie.

TYTUŁ PREZENTACJI:
Ciężarówka w Japonii
Ciężarówka w Japonii to historia wegetarianki, która pojechała do Kraju Kwitnącej Wiśni, by tam przeżywać nudności pierwszego trymestru ciąży. Zamiast o zabytkach, o których można przeczytać w przewodnikach, opowiem o tym, jak nieustanne mdłości, zachcianki oraz chroniczne zmęczenie wpłynęły na moje zwiedzanie Japonii.
Swoje wystąpienie podzielę na części odpowiadające różnym objawom ciąży. Tak, więc kuchnię lokalną przedstawię z perspektywy nudności i zachcianek, specjalną uwagę poświęcając historii kradzieży mojego drugiego śniadania przez jastrzębia. Z próbowaniem nowych smaków, niekiedy wiązały się wizyty w toalecie. Typowe, z milionem dziwnych przycisków oraz mniej znane, w formie rynienki w podłodze – przyglądniemy się im z bliska. A skoro już mowa o toaletach, to nie sposób pominąć kwestii higieny w ciąży (i nie tylko), czyli wizyt w gorących źródłach. Część wystąpienia poświęcę także chronicznemu zmęczeniu oraz tematowi snu, jakże ważnemu w ciąży, a co za tym idzie nietypowym noclegom (hotel kapsułkowy, ryokan, świątynia), zjawisku jet lag oraz 14-godzinnej podróży samolotem. Zwrócę także uwagę na przemieszczanie się wewnątrz kraju oraz zasady obowiązujące w komunikacji publicznej, w tym ustępowanie miejsca kobietom w ciąży. Na sam koniec opowiem o amuletach na łatwy poród oraz innych sposobach na spełnianie życzeń.