Dominik Mikołajczyk

Dominik_Mikolajczyk_prortret
Rocznik 1980 – podróżuje ponad piętnastu lat. Kilka razy zmieniał pracę, w związku z zaplanowanymi wyjazdami (nie każdy pracodawca się na to godził). Licznik krajów dobija 80. Często na celowniku są te niesztampowe lub nieuznawane kraje. (Jeśli Dominikana, to czemu nie Haiti? Wracając z Iranu pojedźmy przez Irak…, Abchazja?) Nie płaci łapówek, nawet gdy oznacza to 12 godzin dodatkowego czekania. Zdarzyło mu się wracać z Irkucka autostopem (a właściwie pociągostopem), zgubić się w dżungli w Boliwii i nocować na dziko, nielegalnie przekroczyć granicę i ukrywać się przed celnikami, wracać do Polski rządowym Tupolewem i wiele innych przygód…

TYTUŁ PREZENTACJI:
Zakazany owoc – odwiedzić Koreę Północną
To jeden z tych krajów, które ciągnęły mnie od dawna. Wiadomo, zakazany owoc kusi… Zawsze chciałem zobaczyć jak żyją Koreańczycy, jakie mają problemy, co myślą o ludziach z zachodu?
Wyjazdy (poza tym, że są drogie) wiążą się z obowiązkiem poruszania się pod obstawą przewodników, którzy towarzyszą nam przez cały czas.
W zeszłym roku pojechałem do KRLD, aby wziąć udział w maratonie. Sportowcy powinni być bezstronni, liczyłem więc na przychylniejsze traktowanie, a do tego okazało się, że Koreańczycy… lubią Polaków. Wszak Kim Ir Sen odwiedził Polskę (w 1984 roku…). Do tego nie trzeba nam tłumaczyć czym jest socjalizm. Dzięki temu miałem bardzo miłe relacje z moimi przewodnikami i spotkałem się z życzliwością z ich strony.
Moja lustrzanka nie budziła podejrzeń, a zdarzyło się nawet, że zostałem samotnie puszczony na ulicę, właśnie żeby zrobić zdjęcia (raz nawet sam się oddaliłem z wycieczki, nielegalnie wymieniłem też pieniądze…). Efekty zobaczycie na tym pokazie. Zza fasady wyłaniał się obraz innego kraju, niż ten znany z telewizji.
Pokażę zdjęcia te legalne i te robione z ukrycia, filmiki, portrety zwykłych Koreańczyków. Postaram się obalić kilka mitów na temat Korei. Sprawdzimy jak wygląda życie na wsi i w mieście. Oczywiście opowiem o kilku przygodach. Wszystko przez pryzmat… koreańskiej piosenki.