Katarzyna Kozłowska

K Kozłowska

Z wykształcenia anglistka i gerontolog, z zamiłowania podróżniczka i pisarka. Przełamuje stereotypy wieku i udowadnia, że metryka nie jest przeszkodą w realizacji marzeń.  Kiedy w jej życiu przyszedł moment, w którym uświadomiła sobie, że nie warto odkładać marzeń na potem, bo ,,potem” dzieje się właśnie teraz, wzięła plecak i wyruszyła w samotną podróż dookoła świata. W wieku 52 lat przemierzyła 3 kontynenty, 30 wysp, i 59 tys kilometrów. Jako trenerka motywuje do zdrowego i aktywnego życia. Sama takie prowadzi. Wspina się  po górach, pisze i wydaje książki oraz prowadzi bloga podróżniczego www.goanywhere.to Do tej pory ukazały się jej następujące powieści : ,,Trzymałam Anioła za rękę’’, ,,Bo warto’’, ,,Gniew motyla’’ i ,,50 tka dookoła świata’’.

TYTUŁ PREZENTACJI:
Niezwykłe oblicza Indonezji
Opowiem o swojej dwumiesięcznej wyprawie przez wyspy  Indonezji, stanowiącej etap mojej podróży dookoła świata. Jawa, Borneo, Sulawesi, Bali, Gili, Lombok, Komodo i Flores… Dwie z nich większe niż Polska, a każda z wysp odrębna kulturowo, religijnie i przyrodniczo. Niektóre stanowią wciąż ziemię dziewiczą dla turystów.
Indonezja jest pełna kontrastu i fascynująca w swojej odmienności kulturowej, bogactwie lokalnych tradycji, życzliwych i gościnnych ludziach i wspaniałej, różnorodnej przyrodzie.
Przed wyjazdem do Indonezji, każdy powinien poznać kilka uniwersalnych prawd , żeby wczuć się w klimat wysp i nie stracić orientacji:
Każda cena jest tu do zbicia. Szczególnie na straganach i w taksówkach nie występuje pojęcie stała cena. Targowanie to chleb powszedni, a większość cen jest przynajmniej o 50% zawyżona. Targowanie to świetna zabawa, chociaż wymaga praktyki i sprytu.
Każdy jest  taxi. Bez znaczenia czy młody czy stary, samochodem czy skuterem. Nie ma więc żadnego problemu ze znalezieniem transportu, pozostaje tylko wybrać jego rodzaj.
Każdy jest  milionerem. Wypłacenie z bankomatu przynajmniej 1 raz w życiu milionów, a następnie wydanie ich w kilka dni, to bardzo przyjemne uczucie, indonezyjska rupia to taka „luksusowa waluta”.
Nie ma przepisów ruchu drogowego. Ulica w Indonezji to istna dżungla, a pieszy walczy tu o przetrwanie. Brak pierwszeństwa i skuterowa swawola zbiją z tropu nawet najbardziej wprawionego kierowcę!
Wszechobecny jest  ryż.  Na śniadanie, na obiad, na kolację, do ołtarza, generalnie wszędzie i w każdej postaci. Jest to też najbezpieczniejsza potrawa wyjazdu.
Uśmiech to nieodzowna cecha każdego Indonezyjczyka, wyraża niemoc, zdziwienie i uprzejmość.
W Indonezji można się zakochać i odkrywać ją wciąż na nowo.