Darwina i Jacek Matuszczak

Jesteśmy małżeństwem, które wspólnie dzieli pasję pieszego poznawania świata. Zaczęło się od tego, że kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy, to aby lepiej się poznać, ruszyliśmy w listopadzie, pieszo szlakiem Orlich Gniazd do Częstochowy. Tam w trudnych deszczowo – zimowych warunkach, stwierdziliśmy, że możemy na siebie liczyć w każdej sytuacji i tak już zostało do dziś.

Następnie była piesza pielgrzymka na Litwę , zakończona ślubem w Wilnie. Od tego czasu wspólnie przeszliśmy ponad 12 tyś km. W 2010 poszliśmy z Chrzanowa, gdzie mieszkamy, pieszo do Rzymu, potem w 2011 było Camino Portugalskie z Lizbony do Santiago de Compostela. Następnie w 2012 Camino Polaco z Ogrodnik na Pola Lednickie. W 2013 pielgrzymowaliśmy na Kubie a w 2014 przeszliśmy pieszo Gruzję. W 2015 pielgrzymowaliśmy pieszo przez Afrykę Wschodnią z Ugandy do Rwandy. Obecnie realizujemy projekt przejścia wszystkich oznakowanych dróg św. Jakuba w Polsce. W 2016 szliśmy Pomorską Drogą św. Jakuba, a w 2017 roku ruszyliśmy drogą Via Regia ze Lwowa przez Polskę aż do Budziszyna w Niemczech.

Zwykle nocujemy u ludzi poznanych po drodze, chcemy jak najlepiej poznać ich mentalność, radości i smutki dnia codziennego. Podczas pielgrzymek lubimy gotować naszym gospodarzom, promujemy kuchnię polską, szczególnie placki ziemniaczane, które stały się już hitem w Portugali, Gruzji czy Afryce. Każda pielgrzymka to także modlitwa w intencji pokoju na świecie. Bo według nas pokój jest pojęciem uniwersalnym i każdy go pragnie niezależnie od tego gdzie mieszka i w co wierzy.

https://www.facebook.com/naszewedrowanie

Tytuł prezentacji: Pieszo przez Afrykę Wschodnią – Uganda i Rwanda tak blisko a jednak tak daleko
Opowiemy o pieszej pielgrzymce z Ugandy do Matki Bożej z Kibeho w Rwandzie, którą odbyliśmy w wakacje 2015 roku.

Celem naszej pielgrzymki była modlitwa o pokój i pojednanie w Afryce, a szczególnie w Rwandzie.

Ponad miesiąc wędrówki przez drogi i bezdroża Afryki Wschodniej i my, często jedyni biali ludzie w promieniu kilkuset kilometrów.
W pierwszej chwili spotkani ludzie pytali nas jaki mamy problem i jak mogą pomóc w naprawie samochodu.
Potem było już niedowierzanie, zdziwienie, że idziemy pieszo a następnie radość, że jesteśmy tu dla nich.

Po drodze oczywiście nie mogło obyć się bez promowania polskiej kuchni i robienia placków ziemniaczanych dla ponad 20 osób czy nauki pieczenia kruchego ciasta.
Dla nas Afryka to przede wszystkim dzieci i uśmiech afrykańskiego dziecka. Jeśli tylko po to mieliśmy przyjechać do Ugandy i Rwandy by zobaczyć prawdziwy,
niewinny uśmiech dziecka to było warto pokonać wszelkie trudności.
Spełniliśmy marzenie – przeszliśmy 800 km przez Afrykę.
Przed wyjazdem udało się też zebrać 12 tyś PLN które przekazaliśmy na misje prowadzone w Rwandzie przez Siostry od Aniołów.
Uganda kraj uśmiechniętych ludzi. Rwanda kraj trudnej miłości, 21 lat po ludobójstwie.