Monika Bień-Königsman

Morocco_Spain_2006097

O sobie pisze:
jestem autorką wydanej przez Dwie Siostry książki ¡Olé! Hiszpania dla dociekliwych. Fascynuję się Hiszpanią i prowadzę poświęconego jej bloga: hiszpanskiesmaki.es. Moją ogromną fascynacją jest również Maroko, w którym byłam kilkakrotnie, podróżując z mężem na własną rękę.

Uwielbia marokańską i hiszpańską kuchnię, architekturę obu tych krajów, sposób bycia ludzi, ich otwartość. W wolnych chwilach, jak również kiedy ich brak, czyta mnóstwo książek swojej sześcioletniej córce Weronice i projektuje wnętrza. Fascynują ją nowe miejsca, nietuzinkowe wnętrza, literatura i smaki.

Tytuł prezentacji: Po dwóch stronach cieśniny
Zamknijcie oczy. Cofnijcie się w czasie. Jest wiek XI, kucharz przygotowuje desery, aby sprawić przyjemność pięknościom z haremu. Słodkie kremy, chałwy, ciastka pełne miodu i migdałów mają imiona kobiece. Smaki i zapachy jak z arabskiego targowiska. Mogą odurzyć…
W oddali majaczą afrykańskie wzgórza. Widać linię brzegu. Wystarczy wsiąść na prom i zaraz będzie się po drugiej stronie lustra. Trochę jak Alicja w Krainie Czarów, odurzona gwarem, zapachami, intensywnością. Ta druga strona zmieniła Andaluzję na wieki i zostawiła trwały ślad w jej kulturze, gastronomii, sztuce.

Z jednej strony afrykańskie Maroko. Z drugiej hiszpańska Andaluzja. Połączone na zawsze słupami Herkulesa, niegdyś również przez rządzące dynastie. To było dawno temu, ale kraina pomiędzy trwa. Tutaj kontynenty niemal się łączą. Tutaj niegdyś kończył się świat. Tutaj ludzie z różnych kultur tworzyli barwną mozaikę. Tworzą ją zresztą nadal. Tutaj jestem ja. Oniemiała z wrażenia. Oszołomiona zapachem, smakiem, widokiem. To jeszcze nie Afryka. Ale już nie do końca Europa.

Jaki wpływ na Andaluzję miało Maroko. Jakie jest Maroko, a jaka Andaluzja? O tym wszystkim chciałabym opowiedzieć, podróżując przez Maroko i Andaluzję.

Minaret w Marakeszu i Giralda w Sewilli są prawie identyczne. Owoce granatu rosną w obu miejscach. Andaluzyjskie desery są słodsze, niż inne, znane nam w Europie. Wzorzyste płytki azulejos pokrywają niemal wszystkie możliwe powierzchnie.
Maroko i jego królewskie miasta Fez, Meknes, Marakesz. Jest jeszcze El Jadida, Essaouira. Jest Tangier, niegdyś wolne miasto, które Paul Bowles opisał w Pod osłoną nieba, a Matisse malował.

A w Andaluzji? Jest Sewilla, Granada, Cordoba. Na zawsze związane z Marokiem, chociaż od dawna należą już do Hiszpanii.  Podróż pomiędzy tymi dwoma światy, pokazanie, co je łączy, jaki wpływ miała kultura arabska z północy Afryki, to jeden z najbardziej interesujących wątków w historii Hiszpanii.